Zapisz się

ONI WCIĄŻ TU SĄ

Zanim pojawił się port.
Zanim zapłonęły latarnie nad Odrą.
Zanim powstał Szczecin – ziemia Pomorza należała do duchów.
I one nigdy nie odeszły. 

BIEG, KTÓRY JEST OBRZĘDEM W lasach słychać trzask gałęzi, choć nikogo tam nie ma. Nad wodą unosi się mgła gęstsza niż noc. Bagna oddychają. To nie jest zawody. To wezwanie. 

100 KM – BIES PÓŁNOCY W dawnych wierzeniach Pomorzan był duch, który budził się, gdy ziemia nasiąkała potem i krwią. Bies nie ściga. On czeka. Każdy krok w mroku jest jak uderzenie w pradawny bęben. Każde zwątpienie – jak szept w uchu. Jeśli się zatrzymasz… noc cię zapamięta. 

50 KM – TOPIELICE Wody wokół Dąbia są ciche. Zbyt ciche. Pod powierzchnią coś porusza się bez fal. Coś patrzy. Coś wyciąga dłonie. Biegniesz, czując na plecach chłód, który nie jest wiatrem. Nie oglądaj się. One czekają właśnie na to.

25 KM – BOROWY Las był tu pierwszy. I będzie ostatni. Między pniami, w cieniu korzeni, stoi strażnik. Nie ma twarzy. Ma oczy. Świecą, gdy zapada zmrok. Wchodzisz między drzewa. Oddychasz szybciej. Słyszysz drugi krok. Nie jesteś sam. 

Noc. Ogień. Rytm serca w uszach. To nie jest bieg dla każdego. To bieg dla tych, którzy chcą sprawdzić, czy odwaga przetrwa w absolutnej ciemności. Wejdziesz w mrok Pomorza?

Sprawdź nas: